piątek, 6 czerwca 2014

Koniec roku szkolnego - 200% normy



   Dlaczego uczniowie przez cały roku szkolny dają z siebie to klasyczne minimum, a gdy zbliża się koniec roku, nagle budzą się z zimowego snu? Udają się do szkoły pełni energii, chcąc zaliczyć wszystko w tydzień.
   Z własnego doświadczenia wiem, że uczniowie idąc do szkoły we wrześniu chcą się uczyć. 
Jednak zapał ten mija, gdy pierwszy dzień przychodzą do szkoły i faktycznie mają wziąć się za naukę. Muszą spędzić kilka godzin w ławce, a po powrocie do domu odrobić zadanie domowe. Po prostu czują się  przytłoczeni. I co się dziwić, skoro prze ostatnie kilka tygodni spędzali całe dnie na przyjemnościach.
   Ale dlaczego tak trudno nam się „przestawić” na tryb nauki? To proste, dwa miesiące wolnego to zdecydowanie za dużo, uczniowie odzwyczajają się od systematycznego wstawania i chodzenia do szkoły. Winna jest też pogoda, która, jak można zauważyć, zazwyczaj bywa bardziej korzystna w trakcie roku szkolnego niż w czasie wakacji. Ale cóż, takie są polskie realia. Uczniowie widząc te palące za oknem słońce myślą, że dalej mogą beztrosko spędzać wolny czas, więc nauka schodzi na dalszy plan.
   Później już tylko chwila dzieli nas od świąt. I znowu wolne, które rozleniwia jeszcze bardziej nasze jeszcze nie pobudzone do działania organizmy. Po świętach oczywiście wyczekiwanie na ferie.
I znów wolne. A więc mamy już luty, a nasze umysły jeszcze żyją wakacjami.  Potem następuje kryzys, zbyt długie oczekiwanie na Wielkanoc sprawia, że zamiast wziąć się do roboty, zaczynamy jeszcze bardziej się rozleniwiać, bo ile można czekać na kilka dni wolnego. Ale w końcu są święta, upragnione i niezwykle wyczekiwane nie tylko przez najmłodszych. I znów wolne. A od świąt już tylko chwilka do wakacji. Ale jak to - wakacje?! Przecież dopiero były. I zaczyna się panika! Oceny nie najlepsze, frekwencja na skraju załamania. Zarywanie nocy. Dociera do nas, że już koniec roku
i trzeba zacząć się uczyć. Stres, ekscytacja, pobudzenie. Noce spędzone nad książkami. Zaliczenia, terminy. Czas, który płynie za szybko, a jednocześnie za wolno. Jest coraz cieplej. Umysł znów myśli, że są wakacje. Powtórka z rozrywki. Ale teraz o wiele łatwiej jest zmusić się do nauki. Dlaczego? Bo już taki jest człowiek, jak mu na czymś zależy, to potrafi. A tu wakacje za pasem, więc jest o co walczyć.
   I udało się wszystko zaliczone. Można cieszyć się wolnością.

W. Sówka

piątek, 9 maja 2014

Mój region pięknieje w UE!


   W związku z Powiatowymi Dniami Europejskimi organizowanymi przez naszą szkołę odbyły się różnego rodzaju konkursy dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Dzisiaj prezentujemy na blogu zwycięskie prace naszych uczniów w konkursie literackim. Eliza, Tomek i Weronika stworzyli reportaże na temat pozytywnych zmian, jakie zaszły w naszej okolicy od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zachęcamy do lektury!

I miejsce – Eliza Kubalka, kl. 2f

                                             Mój region pięknieje w Unii Europejskiej

   Lubliniec. Średniej wielkości miasto na Śląsku. Spokojne, ale niezapomniane przez świat. Mieszkańcy mówią, że dobrze się tu żyje. Dużo marketów, lokalizacja też w porządku. Pytam, czy zawsze tu było tak ładnie. – A wie pani, że nie - zaprzecza pani Teresa Czernia. Mieszka w Lublińcu od trzydziestu lat i widzi zmiany, które zachodzą w mieście: – I ścieżek rowerowych nie było ani ronda, ani tych wszystkich boisk dla młodzieży – wylicza. To tylko niektóre inwestycje, które zostały zrealizowane w przeciągu ostatniego dziesięciolecia w naszym mieście. Najbardziej zauważalne są zmiany w infrastrukturze ulic. Niebezpieczne skrzyżowania przekształcono w ronda, które znacznie ułatwiają ruch, szczególnie w dni targowe, gdy atmosfera w mieście robi się szczególnie gorąca. Samo targowisko przeszło całkowitą metamorfozę, a warunki robienia zakupów znacznie się poprawiły. Ziemiste klepisko, które w czasie deszczu zamieniało się w bagno, zostało wybrukowane, ogrodzone, a w pozostałe dni tygodnia pełni rolę placu manewrowego wynajmowanego przez szkołę nauki jazdy. Te i wiele innych inwestycji zostały dofinansowane przez Unię Europejską. Ślady obecności Polski w UE są widoczne w każdym miejscu w mieście. Przykładowo, chlubą Lublińca jest rozbudowana sieć ścieżek rowerowych, która liczy około 120 km i ciągnie się przez cały powiat.
   W ostatnim czasie miasto dużo zyskało na wyglądzie, dzięki stworzeniu bulwaru im. Franciszka Grotowskiego w samym centrum Lublińca. Skwer ma charakter rekreacyjno-rozrywkowy, dzięki niewielkiemu parkowi Street Workout i placowi zabaw. Dodatkowy element ozdobny stanowi most, który mieni się po zmroku kolorami i umożliwia przejście przez rzekę Lublinicę. Plac zabaw umieszczony na terenie bulwaru upiększa miasto swoją nowoczesnością, a przy tym odpowiada europejskim standardom. Trzeba zauważyć, że nie tylko dzieci mają z niego frajdę. Jeszcze kilka lat wcześniej to miejsce stanowiło przykład złego wykorzystania atrakcyjnej przestrzeni miejskiej.
   Wśród  innych inwestycji, które wpłynęły na wygląd miasta znalazł się gruntowny remont Miejskiego Domu Kultury, przeprowadzony w 2012r. Dzięki niemu budynek zmienił się zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Dziś mieszkańcy mogą cieszyć się nowoczesnym kinem, które ostatnio zostało ulepszone o technologię 3D. Również elewacje lublinieckich przedszkoli i szkół zostały odnowione. Przykładem może być remont budynku Szkoły Podstawowej nr 1.
   Unia wsparła również budowę tzw. Orlików, czyli nowoczesnych, wielofunkcyjnych boisk, które zachęcają młodych ludzi do aktywności na świeżym powietrzu. Powiat lubliniecki może się pochwalić większą ilością Orlików, niż sąsiedzi. Znajdują się przy ulicach: Kochcickiej, Zwycięstwa i Sobieskiego i cieszą się dużym zainteresowaniem młodzieży.
   Nie można zapomnieć o niewielkich działaniach, które choć nie tak spektakularne, również znacznie przyczyniają się do upiększenia naszego miasta. Przykładowo, akcje obsadzania kwiatami rond i skwerów, a także zalesianie terenów znacznie poprawiają wygląd Lublińca. Przez minione dziesięć lat Unia Europejska niewątpliwie odcisnęła swoje piętno na tym mieście.
- Lubliniec na pewno nie musi się wstydzić swojego wyglądu. – podsumowuje pani Teresa. Po chwili namysłu dodaje, że wiele można by jeszcze ulepszyć: – Ale jest dobrze, coraz lepiej.
Zmiany są wciąż w toku.


 



Street Workout Park przy bulwarze 
im. Franciszka Grotowskiego
 





Miejski Dom Kultury 
po remoncie






Źródła zdjęć: archiwum prywatne, www.mdk.lubliniec.pl  
 

II miejsce – Tomasz Borszcz, kl. 2f

                                               Mój region pięknieje w Unii Europejskiej


    1 maja 2004 roku Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Weszła do ważnej organizacji. Od tego momentu w naszym kraju wiele się zmieniło. Także moja miejscowość, jaką jest Lubliniec zmienia się. Po wejściu do Unii wiele rzeczy w moim regionie znacznie się polepszyło. Mój region, po prostu, pięknieje w Unii Europejskiej.
    Wiele polepszono w ramach infrastruktury transportowej. Powstały i zostały odnowione ulice, chodniki i drogi rowerowe. Przykłady:
• Została odnowiona ulica Pawła Stalmacha, ciągnąca się od kościoła p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego do obwodnicy miasta, którą możemy zobaczyć na zdjęciu obok.
• Wzdłuż ulicy Droniowickiej powstała ścieżka rowerowa, która w znaczny sposób ułatwia podróżowanie rowerem.
• Odnowione zostały chodniki, między innymi chodnik przed Zespołem Szkół nr 1 im. Adama Mickiewicza, którym teraz możemy się swobodnie poruszać.


    Zmieniła się także infrastruktura społeczna. Odnowiono wiele budynków publicznych, które teraz bardziej zachęcają do ich odwiedzania. Przykłady:
Odnowiony został wygląd Ośrodka Zdrowia, mieszczącego się przy ulicy Sobieskiego.
Pomalowany został budynek Przedszkola nr 7 przy ulicy Powstańców Śląskich, który obecnym wyglądem zachęca dzieci do uczęszczania do niego. 
  Zmienił się wygląd Gimnazjum nr 2 im. Jana Pawła II przy ulicy Droniowickiej.

    Zmieniły się także obejścia przy wielu budynkach i miejscach kultu religijnego, do których ludzie często uczęszczają. Przykłady:
Zmieniło się obejście przy wspomnianym już wcześniej Gimnazjum nr 2. 
Obejście przy kościele p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego (przy ulicy Pawła Stalmacha), które oglądać możemy na zdjęciu obok, także zmieniło swój wygląd na lepszy. 
  Przy kościele p.w. Świętego Stanisława Kostki, nad którym opiekę sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, stanął ogromny oblacki krzyż.  


    Powstały również miejsca, do których cała rodzina może wyjść na spacer i w których dzieci mogą się świetnie bawić:
•   Przykładem takiego miejsca jest bulwar Franciszka Grotowskiego, mieszczący się między ulicą Grunwaldzką a ulicą Sobieskiego, który otrzymał nominację na najlepszą przestrzeń publiczną województwa. Jego fragment znajduje się na zdjęciu poniżej.
•  W rejonie Lipia Śląskiego powstała znana na całym świecie restauracja ,,McDonald's".
           
 

    Powstały również miejsca, w których dzieci, młodzież, a nawet osoby dorosłe mogą rozwijać swoje zdolności w dziedzinie sportu. Przykłady:
• W pobliżu zalewu powstał ,,skate park", na którym można doskonalić swoje umiejętności w zakresie jazdy na deskorolce, łyżworolkach i wrotkach.
• W wyniku programu Orlik 2012 powstało wiele boisk sportowych ,,Orlik". W Lublińcu mieszczą się aż 3 orliki i 6 boisk wielofunkcyjnych. Znajdują się one między innymi: przy ulicy Sobieskiego (ZS nr 1 im. Adama Mickiewicza (fotografia poniżej), przy ulicy Zwycięstwa (ZSOT) i przy ulicy Kochcickiej.
• Przy Szkole Podstawowej nr 3, która znajduje się przy ulicy Zwycięstwa, została wybudowana pełnowymiarowa hala sportowa.


    Trzeba też pamiętać, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej wiąże się z unijnymi dofinansowaniami. Organizowane są projekty stypendialne, które wspierają zdolnych uczniów. W ubiegłych latach, w naszym województwie odbywało się przyznawanie stypendiów dla uczniów w ramach projektu ,,Nauka drogą do sukcesu na Śląsku" realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013. Projekt ten był oczywiście współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. W związku z tym wielu uczniów, otrzymawszy pieniądze, mogło spożytkować je na cele edukacyjne, np. na zakup laptopa (zdjęcie poniżej).


    Dofinansowania unijne odnoszą się także do rolników. Unia Europejska dopłaca pieniądze do każdego hektara ziemi uprawnej. Dzięki temu rolnicy mają możliwość zakupu odpowiednich maszyn rolniczych, które w znaczny sposób będą ułatwiać ich pracę. Tymi maszynami mogą być: siewniki, przyczepy, sadzarki, maszyny do prasowania, pługi, kultywatory, rozrzutniki, kombajny oraz ciągniki rolnicze różnych marek, takich jak: Ursus, Zetor (fotografia obok), New Holland, Massey Ferguson, John Deere, Pronar, Fendt. W moim regionie można więc zaobserwować wzrost ilości tych maszyn. Rolnicy mają też możliwość nabycia bydła, trzody chlewnej oraz drobiu.



Bibliografia:
• http://pl.wikipedia.org
• http://efs-stypendia.slaskie.pl
• http://lubliniec.naszemiasto.pl
 
Zdjęcia: archiwum prywatne

III miejsce – Weronika Sówka, kl. 2a1

                                           Mój region pięknieje w Unii Europejskiej

                                                           Historia w pigułce
   Dnia 1 maja 2004 roku Polska na mocy Traktatu akcesyjnego podpisanego 16 kwietnia 2003 roku w Atenach stała się członkiem Unii Europejskiej. Faktyczny proces integracji Polski rozpoczął się w Atenach 8 kwietnia 1994 roku z chwilą złożenia przez Polskę wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej i potwierdzenia go przez wszystkie państwa członkowskie podczas konferencji w Essen 9-10 grudnia 1994 roku.
   Od tamtego czasu w powiecie lublinieckim wiele się zmieniło. Przeprowadzono wiele inwestycji, mających na celu ułatwienie życia mieszkańcom i poprawienia ich bezpieczeństwa.

                                                            Drogowe rewolucje
   Do największych inwestycji można zaliczyć remonty dróg krajowych, powiatowych oraz gminnych. Powstała też obwodnica miasta Lublińca, która w znacznym stopniu ułatwia poruszanie się po mieście, z rozłożonego natężenia ruchu. W listopadzie 2010 roku została oddana do użytku po trzyletniej budowie obwodnica północna wraz z węzłem Lubliniec Północ, wcześniej została oddana do użytku część zachodnia łącząca dzielnice: Kokotek i Steblów. Lubliniec posiada również trasę śródmiejską aleję Solidarności, czyli obwodnice śródmieścia miasta, która zamyka pierścień drogowy wokół lublinieckiego starego miasta.
   Na terenie miasta oraz jego obrzeżach powstała sieć ścieżek rowerowych i tras pieszo-rowerowych.

                                                W sporcie także nastąpił progres   
 Na terenie Lublińca oraz pobliskich miejscowościach powstały orliki, czyli wielofunkcyjne boiska, na których dzieci swobodnie i bezpiecznie mogą spędzać czas na świeżym powietrzu. Obok boisk, powstały place zabaw dla najmłodszych. Takie inwestycje przeprowadzono między innymi w Lublińcu, Lisowie, Herbach, Kochanowicach.
   Dzięki funduszom z Unii Europejskiej W gminie Herby powstała kryta pływalnia, gdzie odbywają się zadęcia dla dzieci pobliskich placówek. Basen jest otwarty także dla osób prywatnych oraz grup zorganizowanych, które pod czujnym okiem ratowników mogą rozwijać swoje umiejętności pływackie. W 2012 raku odbył się tam Ogólnopolski Mityng Pływacki. 

   W Lublińcu przeprowadzono także Program Zagospodarowania Terenu czego efektem było powstanie Bulwaru im. Franciszka Grotowskiego. Na bulwarze zbudowano „Siłownie pod chmurką” oraz plac zabaw dla najmłodszych, na którym zamontowano między innymi huśtawki oraz drabinki. Obok powstał Street Workout Park, w którym miłośnicy tej dyscypliny mogą doskonalić swoje umiejętności. W tym roku park powiększył się o kilka dodatkowych elementów. 


   Zimą na parkingu obok bulwaru montowane jest lodowisko. Wiele szkół decyduje się na tego typu aktywność dla swoich podopiecznych i organizuje im tam zajęcia, w ramach zajęć szkolnych lub pozalekcyjnych. Ale nie tylko uczniowie lubią aktywnie spędzać tam czas. Na lodowisku możemy spotkać reprezentantów każdej grupy wiekowej.

                                                            Inwestycje w wiedzę
   Zmiany po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej można zaobserwować także w szkołach. Pojawiły się tam nowoczesne pomoce naukowe, tablice interaktywne oraz przybory do zabaw dla najmłodszych. Wiele placówek zostało wyremontowanych w całości a w części odnowiono tylko elementy tego wymagające. Powstały też nowe placówki oraz hale sportowe.
 
                                                  
                                                     Nowe możliwości pomocy
   Po 2004 roku w Szpitalu Powiatowym w Lublińcu pojawiły się nowe, specjalistyczne sprzęty medyczne. Zostało także wyremontowane jego jedno skrzydło, w którym mieszczą się oddziały: dziecięcy, ginekologiczny oraz noworodkowy.


   Równie rewolucyjne zmiany przeszło Centrum Usług Społecznych, czyli popularnie znany budynek SP ZOZ-u w Lublińcu. Została ocieplony, zamontowano kolektory słoneczne, wykonano docieplenie, wymieniono okna i instalację wodną. Modernizacją objęto również system centralnego ogrzewania. Lecz to nie koniec zmodernizowane zostało wejście do Centrum Usług Społecznych, które zostało dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nie ma wprawdzie podjazdu, ale została zamontowana zewnętrzna winda.

                                                             Bez ograniczeń
W trosce o osoby niepełnosprawne w wielu urzędach, instytucjach i sklepach zamontowano specjalne podjazdy, umożliwiające niepełnosprawnym komfortowe poruszanie się po mieście. Wiele osób pisało także petycje w sprawie przystosowania komunikacji miejskiej do ich potrzeb. Lecz te prośby nie zostały na chwilę obecną zrealizowane. W odpowiedzi na ich prośby starosta obiecał udostępnić pojazd Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który jest specjalnie przystosowany do ich potrzeb.

                                                     Zmiany zadowoliły ekologów
Niczego nie pominięto. W trosce o ekologię na kominach fabryk została zamontowane filtry. Na dachach wielu domów można zobaczyć baterie słoneczne. Z dofinansowań została także ocieplone niektóre budynki. Przeprowadzono renowację ogrzewania i wymianę okien w mieszkaniach socjalnych. A to wszystko po to żeby żyło się lepiej.

                                                               Nowe odkrycie
W 2008 roku w Lisowicach odkryto skamieniałości dinozaura. Ta wiadomość w błyskawicznym tempie opanowała okolicę. Na chwilę obecną w Lisowicach zostało otwarte Muzeum Paleontologiczne do którego przyjeżdżają turyści z całej Polski oraz z zagranicy. Muzeum odwiedziło także wiele wycieczek szkolnych z okolicy.



                                                              Wioski na wsi
   Na terenie powiatu zostały otwarte kafejki internetowe w ramach Projektu WIOSKA INTERNETOWA kształcenie na odległość na terenach wiejskich. Korzystanie z komputerów jest bezpłatne. Nie ma ograniczeń ze względy na status finansowy czy wiek. W każdej „wiosce” jest opiekun który pomaga w korzystaniu z komputerów osobom nie posiadającym tych umiejętności.
Z tej formy rekreacji może korzystać na przykład w gminie Herby.

                                                            Czy to już koniec?
   Na pewno nie. Jak widać po wstąpieniu do Unii Europejskiej powiat lubliniecki bardzo się zmienił. A wszystkie przeprowadzone inwestycje zakończyły się sukcesem, lecz to jeszcze nie koniec. Z roku na rok z planach pojawiają się nowe przedsięwzięcia, w wszystko po to aby żyło się nam lepiej i wygodniej. W planach na najbliższa przyszłość znajduje się budowa kilku dróg, rozszerzenie sieci ścieżek rowerowych, dalsze remonty obiektów szkolnych i sportowych.
Podsumowując nasz region z roku na rok pięknieje w Unii Europejskiej i oby było tak dalej.

Zdjęcia: www.lubliniecturystycznie.pl; www.mbasic.facebook.com; www.lubliniec.naszemiasto.pl; www.muzeum.lisowice.com; www.lubliniec.info


niedziela, 30 marca 2014

Jak wagarować to z Mickiewiczem!

Nowa szkoła, nauczyciele, zapoznawanie się z nowymi przedmiotami,
a przede wszystkim z nowymi znajomymi - kto z nas nie zna tego uczucia?
Z jednej strony jesteśmy zaciekawieni, z drugiej trochę niespokojni. Mickiewicz znalazł na to sposób!

  Jak pozbyć się obaw, znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania o nowej szkole lepiej niż...  wagarując w niej! Już po raz kolejny cała społeczność Mickiewicza staje na wysokości zadania i organizuje zbiorowe wagary pierwszego dnia wiosny, bo przecież nie ma lepszej daty do legalnego  wagarowania.

  Tego dnia uczniowie reprezentowali profile klas, do których uczęszczają. Wagarowicze zadawali  uczniom pytania, bo przecież to właśnie my znamy szkołę od podszewki. W każdej części szkoły czekały na gości atrakcje - od wycieczki do szkolnego obserwatorium astronomicznego przez przemianę w młodego chemika aż po szalonego biologa.

  Razem z naszą ekipą ruszyliśmy na spotkanie z nowymi osobami, ale też stałymi bywalcami naszej szkoły. Nie tylko chcieliśmy się dowiedzieć, jakie plany mają gimnazjaliści, ale również czy uczniom „Adasia” Dni Otwarte pomogły w wyborze szkoły ponadgimnazjalnej.

Adam, gimnazjalista: Myślę o profilu mat - inf. Nie mam jeszcze konkretnych planów na przyszłość, ale przedmioty ścisłe bardzo mnie interesują, dlatego chciałbym wybrać tę klasę.

Kamila, gimnazjalistka: Lubię uczyć się języków, interesuję się teatrem, ale  z matmą czy fizyką nie idzie mi najgorzej. Jeszcze nie wiem co wybrać, dlatego jestem tutaj na Dniach Otwartych.

Karolina, gimnazjalistka: Zaciekawił mnie profil akademicki, bo daje duże możliwości po skończeniu szkoły. Nigdy nie spotkałam się z taką klasą, ale poważnie myślę nad jej wyborem. Jednak wszystko okaże się we wrześniu.

Dawid, gimnazjalista: Zawsze chciałem mieć mundur, takie marzenie i teraz klasa służb mundurowych daje mi taką możliwość. Przemawiają do mnie zajęcia dodatkowe. Mam nadzieję, że dostanę się do tej klasy.

Oktawia, uczennica: Jestem w drugiej klasie na profilu humanistycznym i cieszę się z wyboru tej klasy. Uwielbiam język polski i historię, a ta klasa umożliwia mi rozwijanie się w tym kierunku w zakresie rozszerzonym. W pierwszej klasie miałam możliwość nauki filozofii, która zaciekawiła mnie na tyle, aby wziąć udział w Olimpiadzie Filozoficznej i osiągnąć sukcesy.

Kasia, uczennica: Pamiętam jak byłam dwa lata temu na Dniach Otwartych w Mickiewiczu. Zainteresowały mnie doświadczenia chemiczne, a że dobrze radziłam sobie z chemią i biologią, to wybrałam profil biol - chem. Nie żałuję tej decyzji, bo poznałam świetnych ludzi, a sam profil jest bardzo interesujący i wymagający.

Bartek, uczeń: Pierwszy rok jestem w tej szkole i wybrałem profil mat - inf. Przedmioty, których się uczę wymagają ode mnie poświęcenia i determinacji, ale lubię to, co robię i nauka matematyki to dla mnie nie problem.

  Wagary w Mickiewiczu to ciężkie przygotowania, ale też świetna zabawa dla uczniów, jak i gimnazjalistów. To okazja do dyskusji ze starszymi kolegami, pomocy ze strony przyszłych nauczycieli. Wiemy, że to czas podejmowania ważnych decyzji przez młodych ludzi, dlatego mamy nadzieję, że tegoroczne wagary pomogły Wam w podjęciu dobrych decyzji. Pozostało nam tylko powiedzieć...                

DO ZOBACZENIA WE WRZEŚNIU!

Jessika Miozga

zdjęcia: Michalina Musiał




  
 



środa, 15 stycznia 2014

Od redakcji

Strefa Mickiewicza to miejsce, w którym ekspresja myśli ubierana jest w formę z szerokiego wachlarzu gatunków dziennikarskich.  Przedstawiamy to,  co nam najbliższe ze względu na nasze zainteresowania i pasje oraz wydarzenia wypełniające szkolną codzienność. Mamy nadzieję, że Strefa… będzie miejscem spotkań dla osób ciekawych innego punktu  widzenia oraz inspirującym Was do podjęcia próby zmierzenia się z potęgą słowa lub obrazu. Zapraszamy do współtworzenia tego projektu, zarówno poprzez nadsyłanie na adres redakcji (gazetamickiewicz@gmail.com) ciekawych tematów lub artykułów jak również fotoreportaży oraz relacji filmowych. W październiku powstał KĄCIK LITERACKI, w którym znajdziecie teksty z pogranicza gatunków. Talentów w naszej szkole nie brakuje, dlatego mamy nadzieję, że zechcecie podzielić się Waszą twórczością z innymi, nadsyłając na adres redakcji wiersze, opowiadania i to wszystko, co wychodzi spod Waszego pióra.


Fizyka to mój ulubiony przedmiot

Z Mateuszem Kucharskim - zwycięzcą konkursu, zorganizowanego w ramach Ogólnopolskiego Tygodnia Kariery - rozmawiała Tosia Adamowicz


T.A. Zostałeś zwycięzcą konkursu zorganizowanego w ramach Ogólnopolskiego Tygodnia Kariery w kategorii technicznej. Byłeś na tyle bezkonkurencyjny, że jury zdecydowało o nieprzyznawaniu II i III miejsca. Na czym polega niezwykłość Twojego doświadczenia?   

M.K. Szczerze mówiąc byłem dość zaskoczony taką decyzją jury co do mojej pracy. Myślę, że jej niezwykłość tkwi w prostocie przedstawionego zjawiska. Do doświadczenia użyłem dwóch piłek: jednej dużej (np. koszykowej) i drugiej małej (np. tenisowej), ustawiając je na sobie tak, że ta większa jest od spodu. Następnie piłki opuszczamy swobodnie i obserwujemy zaskakujące efekty.

T.A. Podobno masz na swoim koncie pierwsze wynalazki - opowiedz o nich.

M.K. Wynalazek to coś co nie zostało jeszcze wymyślone. Ja niestety nie mam na swoim koncie wynalazków(jeszcze :)), pomijając wyrzutnię wykałaczek zrobioną kiedyś z części zużytych długopisów w nudny deszczowy dzień. Myślę, że chodziło Ci raczej o modele do doświadczeń (jak np. nurek Kartezjusza czy spektroskop), które chętnie wykonuję, ale to jednak nie moje wynalazki, bo to nie ja jestem ich pomysłodawcą, a jedynie odtwórcą. 

T.A. Dlaczego, Twoim zdaniem, fizyka jest ogólnie nielubianym przedmiotem? 

M.K. Fizyka dzieli się na teoretyczną i doświadczalną. Nie ma co ukrywać, że w szkołach nacisk kładzie się raczej na tę pierwszą - dla większości mniej ciekawą i trudną. Stąd nie jest ona zbyt lubianym przedmiotem. 

T.A. Wydaje się, że w naszej szkole jest jednak inaczej… 

M.K. Dużą rolę w rozbudzaniu zainteresowania danym przedmiotem odgrywa nauczyciel z pasją do niego, czego przykładem, jak sama zauważyłaś, może być nasza szkoła. 

T.A. Czy fizyka to Twój ulubiony przedmiot?

M.K. Tak, fizyka to mój ulubiony przedmiot ze szczególnym wyróżnieniem jej dziedziny - astronomii.

T.A. Czy Twoje plany na przyszłość są związane z tą dziedziną nauki, czy masz też inne zainteresowania?


M.K. Tak, moje plany na przyszłość są związane z fizyką. Zamierzam zmierzyć się z rozszerzeniami z matematyki i fizyki, a potem prawdopodobnie udam się na jakąś politechnikę. Moje inne zainteresowania to gra w szachy, sport i kostka Rubika.